• Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
2005
Zachwyciłem się zachwytem
Autor: Agata Bochenek   

W ostatnim czasie w wołomińskim kościele pw. Józefa Robotnika prezentowano wyjątkowe dzieło: Pop - oratorium „Miłosierdzie Boże” oparte na tekstach św. siostry Faustyny Kowalskiej, z muzyką Zbigniewa Małkowicza. Podczas krótkiej rozmowy w wołomińskiej Szkole Muzycznej Zbigniew Małkowicz zapewnił, że prawdopodobnie w kwietniu ponownie odwiedzi Wołomin i zaprezentuje nam „Psalmy Dawida”.


Oratorium „Miłosierdzie Boże” jest dziełem wybitnie religijnym, napisał Pan muzykę do tekstów zaczerpniętych z Dzienniczka św. siostry Faustyny Kowalskiej. W Pana wcześniejszej karierze raczej nie sposób doszukać się religijnych wątków, skąd ta nagła zmiana?

W moim przypadku nie jest to zmiana, tylko powrót. Moje pierwsze spotkanie z muzyką religijną było dwadzieścia pięć lat temu, na KUL w Lublinie. Przez rok istniał tam zespół muzyki sakralnej, w którym śpiewali m.in. Urszula i Darek Tokarzewski, związany później z zespołem VOX oraz Marzena, moja późniejsza żona. Moim zadaniem było natomiast opracowywanie na orkiestrę różnych popularnych pieśni. Później zaczęła się proza życia, studia, praca w teatrach muzycznych, tworzyłem coraz poważniejsze formy muzyczne, ale ta tęsknota za muzyką religijną cały czas we mnie tkwiła.

Co takiego jest w tej muzyce? Widać ma wielką moc, skoro potrafi latami tkwić w podświadomości i przyciągać artystów do siebie?

Nie jestem w stanie sobie nawet wyobrazić, że mógłbym skomponować coś wartościowego bez inspiracji religijnej. Wiele jest rzeczy względnych, ale to, że za chwilę może nas na tym świecie nie być, jest akurat pewne. Nie chcę niczego deprecjonować, ale dla mnie wszystko, co nie odnosi się do Boga, jest stratą czasu.

I dzięki temu powstało dzieło, którego publiczność chętnie słucha.

Pisząc oratorium nie wiedziałem, jak odbiorą je ludzie. W tej pracy bardzo wspierała mnie żona, liczyłem się także z sugestiami dzieci, bo chcę, żeby moja muzyka była zrozumiała dla młodzieży. Później dałem kilkanaście koncertów na Roztoczu, w różnych miejscowościach, to był taki sondaż, który utwierdził mnie, że ludzie chcą słuchać takiej muzyki. Nawet po wczorajszym koncercie podeszła do mnie zapłakana kobieta i powiedziała, że bardzo przeżyła nasz występ.

Oratorium jest dziełem o objawieniu boskim, tekstom z Dzienniczka siostry Faustyny towarzyszy muzyka. Czy było to łatwe zadanie, stworzyć taką muzykę?

Wielokrotnie czytałem Dzienniczek i zastanawiałem się, w jaki sposób zawarte w nim przesłanie przekazać ludziom. Samo słowo mówione, nawet jeśli ksiądz powie je najpiękniej, to zbyt mało. Dopiero muzyka potrafi nadać słowom wymiar duchowy. Nie ukrywam, że teksty z Dzienniczka przemówiły do mnie, choć początkowo czytałem je z niedowierzaniem. Ale potem zakochałem się w tym zakochaniu siostry Faustyny, zachwyciłem się jej zachwytem. Najbardziej urzekła mnie prostota, ja nie przepadam za wyrafinowaniem, za pisaniem zgodnie z muzycznymi prądami. Jestem za szczerością i autentyczną prostotą. I takie właśnie były moje założenia podczas tworzenia muzyki: prostota i piękno. To miały być proste, melodyjne utwory, skierowane do szerokiego grona odbiorców.

Jaki, Pana zdaniem, jest cel oratorium, poza głównym, czyli głoszeniem chwały Bożego Miłosierdzia?

Oratorium ma na celu przybliżenie, muzyką i słowem, najpiękniejszej tajemnicy wiary, jaką jest tajemnica miłości Boga do każdego człowieka. Choć oczywiście, zdaję sobie sprawę, że jest to bezdenna głębia miłości i nikt nie jest w stanie powiedzieć o niej wszystkiego. Poza tym oratorium daje ludziom radość i nadzieję. A ja zawsze chciałem nieść ludziom radość, pozostawić po sobie coś dobrego.

Jest Pan dobrym człowiekiem?

Mam swoje słabe strony, ale to mówię księdzu na spowiedzi.

Kiedy ponownie zawita Pan do Wołomina?

Prawdopodobnie w kwietniu przyjadę z „Psalmami Dawida”. Nie chcę rozstawać się z siostrą Faustyną, oratorium jest mi nadal bardzo bliskie, ale stworzyłem nową formę muzyczną, która, mam nadzieję, tak samo spodoba się słuchaczom.

Dziękuję za rozmowę


Wieści Podwarszawskie, 11 grudnia 2005 nr 49 (764)

 
Pop-oratorium Miłosierdzie Boże
Autor: Joanna Kielczyk   

"O niepojętym Miłosierdziu Bożym będe śpiewać na wieki przed wszystkim ludem" napisała św. s. Faustyna Kowalska. Teraz po 100 latach od jej urodzin przeczytał to muzyk i kompozytor Zbigniew Małkowicz. Przeczytał, zachwycił się, przemodlił i napisał muzykę do fragmentów "Dzienniczka". W ten sposób powstało Pop-oratorium "Miłosierdzie Boże".


Dla wołomińskiego środowiska muzycznego, dzięki życzliwości kompozytora, otrzymaliśmy partyturę na chór i zgodę na jej wykonanie przez nasze chóry podczas koncertu. 6 lutego na plebanii w Helenowie odbyło sie pierwsze organizacyjne spotkanie dla dyrygentów i kierowników muzycznych. Każdy z nich otrzymał partyturę chóralną pop-oratorium i płytę cd.

Praktycznie od początku marca zaczęły sie pierwsze próby w poszczególnych grupach. 27 kwietnia odbyła się próba generalna w kościele na Kurkowej. Parę dni później próba generalna z solistami i orkiestrą.

W przygotowanie i wykonanie Oratorium "Miłosierdzie Boże" zaangażowały się następujące grupy śpiewacze i osoby:

  1. Chór Towarzystwa Śpiewaczego ECHO - Andrzej Wojakowski
  2. Chór z parafii Świętej Trójcy - Andrzej Ośnik
  3. Chór Miejski CANTATUS CORDIS w Wołominie - Władysław Chanas
  4. Stowarzyszenie Charytatywne "Pomoc bliźniemu" im. Matki Teresy z Kalkuty SKOK w Wołominie - Paweł Straszewski
  5. Chór z parafii Matki Bożej Królowej Polski w Wołominie - Piotr Przybyła
  6. Społeczna Szkoła Muzyczna I i II stopnia im. Władysława Lutosławskiego w Wołominie: orkiestra smyczkowa - Paweł Rozbicki, chór - Izabela Tomaszewska
  7. CANTABILKI z MDK w Wołominie - Robert Więch
  8. Schola z parafii NMP Matki Kościoła w Ostrówku - s. Anna ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi
  9. "Faustynki" z parafii Św. Faustyny w Helenowie - Iwona Kalicka

Inne: przygotowanie plakatu: FOTO-ELKA; Informacja medialna "Boży Posłaniec"; organizator koncertu - ks. Jan Śmigasiewicz

POP ORATORIUM NA BIS

W Wołominie po raz kolejny odbył się koncert oratorium "Miłosierdzie Boże". Tym razem 27 listopada w kościele Św. Józefa w Wołominie.

Do współpracy ks. Smigasiewicz zaprosił okoliczne chóry miejskie, parafialne i schole dziecięce. W ten sposób powstał znowuż blisko 150 osobowy chór. Towarzyszył on trójce solistów: Marzenie Małkowicz, Markowi Bałacie i Aleksandrze Małkowicz. Podkład muzyczny tworzyły połączone siły Orkiestry Kameralnej Polskiego Radia, Orkiestry Smyczkowej Społecznej Szkoły Muzycznej w Wołominie oraz zespołu LUMEN dyrygowane przez Tadeusza Wicherka.

Pop-oratorium "Miłosierdzie Boże" ma na celu przybliżenie muzyką i słowem najpiękniejszej tajemnicy wiary, jaką jest tajemnica miłości miłosiernej Boga do każdego człowieka. Kompozycja Zbigniewa Małkowicza jest różnorodna, zawiera w sobie elementy różnych stylów, sprawia wrażenie jakby pochodziła z różnych stron świata. Jest różnorodna, by jeszcze lepiej podkreślić, że Boże miłosierdzie jest potrzebne każdemu bez wyjątków. Oratorium przez muzykę głosi chwałę Bożego Miłosierdzia, gdyż jak powiedział św. Augustyn "słowa nie są w stanie wyrazić świętości Boga". Słowa te w podziękowaniu artystom przypomniał gospodarz koncertu ks. proboszcz Jerzy Ćwiklak i dodał, że to co niemożliwe słowem, na szczęście da wyrazić się muzyką i śpiewem.

Źródło

 

 

 
Będziemy śpiewać o Miłosierdziu Bożym
Autor: Jacek Górski   

Inspiracją był dla nich "Dzienniczek" św. Siostry Faustyny. Grupa powstała niespełna trzy lata temu - właśnie po to, by śpiewać o Miłosierdziu Bożym. Zespół Lumen, bo o nim mowa, wykonuje "Pop-Oratorium Miłosierdzie Boże" oraz "Psalmy Dawida". Grupa wydała własną płytę "Pop-Oratorium Miłosierdzie Boże". Dwa utwory z tego krążka były zamieszczone na CD pt. "Miłosierdzie Boże ratunkiem dla świata", dołączonym do "Naszego Dziennika".

Więcej…
 
Polskość w sercu Toronto
Autor: Jerzy Rosa   

Deszcz. Jesienna szaruga. Sznur samochodów wlecze się w niemiłosiernie w ślamazarnym tempie. Oczy co chwila dostają kolejną wzmocnioną porcję rażącego czerwonego światła od hamujących przede mną wozów. Jest sobota, dwudziesty drugi dzień października, wczesny wieczór - jedziemy do centrum Toronto na koncert poświęcony naszemu Papieżowi, którego dwudziesta siódma rocznica pontyfikatu minęła przed tygodniem. Okolica CN Tower kompletnie zablokowana, ponieważ w pobliskiej hali sportowej AirCanada Centre rozegrany ma być za parę chwil mecz hokejowy. Wreszcie ukazuje się masywna sylwetka teatru Roy Thomson Hall, obok zapchany parking, ale za dwadzieścia dolarów naburmuszony Murzyn pozwala mi zostawić samochód. Leje jak z cebra. Pod parasolem przemykamy się między taksówkami do jasno oświetlonego wejścia. Dojazd z Mississaugi zajął półtorej godziny, tak więc nie ma już czasu na tradycyjną kawę i pogaduszki z napotkanymi znajomymi.

Więcej…
 
Koncert w Wołominie 27 listopada
Autor: Redaktor   

Dnia 27 listopada o godz. 19.00 w naszej świątyni odbył się wspaniały koncert. Było to Pop-Oratorium o Miłosierdziu Bożym. Podczas tego koncertu zaśpiewały połączone chóry naszego miasta wspólnie z solistami: p. Marzeną Małkowicz, p. Aleksandrą Małkowicz i p. Markiem Bałata wraz z Zespołem Muzyki Sakralnej "Lumen" i kompozytorem tego Pop-Oratoriump. Zbigniewem Małkowiczem.

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 3

Na facebooku

Zespół Lumen na Facebook'u !!!!

Nasza najnowsza płyta!

Reklama
Reklama